Wróciłam z gór z kolekcją siniaków i zakwasami:)to chyba dowód na to że zima to nic przyjemnego:))))
Żeby osłodzić sobie te boleści a wam środek tygodnia...
oto Panna zwana Cotta w towarzystwie karmelizowanej gruszki
Czyli słodko i kremowo:)
a po głowie biega mi już sernik:)
Tymczasem miłego tygodnia a raczej jego końca
Znikam nadrabiać zaległości:)