niedziela, 10 czerwca 2012

Spacerkiem

Pies to cudowny mobilizator!!Codziennie robię kilkanaście kilometrów dzięki mojej psinie .Na szczęście okolice mam zieloną,lekko dziką.Tym większa moja przyjemność ze spacerów



















   A na koniec chlebek zwany tureckim.Pamiętam go z dzieciństwa (żeby nie napisać że z młodości)
Niestety nie smakował jak ten kupny.Wina kawy,była mało aromatyczna lub za małą ilość dodałam.Tak czy inaczej zjedliśmy ze smakiem:))





12 komentarzy:

  1. No widzisz, masz takie tereny, a wzdychasz do róży :), chlebek piękny, jak zwykle wyżerka na Twoich fotkach )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jo patrze na twoje posty i moje tereny zielone chowają się przy twoich,dzikie róże,bociany,zabytki.Ja mam tylko trawę i drzewa,nieraz sarenka albo bażant ale to nieraz
      pozdrawiam

      Usuń
    2. ale masz domek w otoczeniu ciszy, a ja mieszkam w centrum, z którego wszędzie blisko, ale własnego ogródka brak :)

      Usuń
    3. Oj to już Ci nie zazdroszczę:)))

      Usuń
  2. Piesek to rzeczywiście najlepszy wynalazek . Moje koty wyprowadzają się same a spacer chociaż zawsze jest wielką przyjemnością , bardzo trudno uskutecznić , jeśli nie ma przymusu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie spacer jest jak chleb powszedni.Nie raz niestety nie czerpie z niego tyle przyjemności jakbym czerpała wychodząc na niego raz na jakiś czas.
      pozdrawiam

      Usuń
  3. Wyznaję miłość Zośce ;), a i fajne kadry Ci "wywęsza" ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny powód dlaczego wart mieć psa:))))

      Usuń
  4. Wy marudzicie na brak terenów zielonych ,a co ja mam powiedziec?hihi
    ta ścieżyna i mak w popołudniowym ,ciepłym słońcu mnie uwiodły.
    A chlebek wygląda smakowicie
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielonych terenów nigdy za wiele:))
      pozdrawiam nawet słonecznie:)

      Usuń
    2. Mam to samo zdanie co do spacerów, gdyby nie codzienna dawka ruchu to chyba bym w drzwi nie weszła:)) ...mamy szczęście że mieszkamy w pobliżu takich pięknych terenów, nadodrzańska przestrzeń jest dla mnie jak psychoterapia...
      chlebek turecki był wręcz smakołykiem w moim dzieciństwie i młodości komunistycznej, a z jakiego przepisu piekłaś?
      pozdrawiam:)

      Usuń
    3. Piekłam z moich wypieków

      Usuń

Dziękuje za zostawienie komentarza :)))