piątek, 6 grudnia 2013

Listopadowa piekarnia

Nic tak nie cieszy jak bochenek świeżego chleba


żaden nie zastąpi tego pieczonego w domowym zaciszu

Spróbuj jeden raz i uwierz że przepadłaś:)




 Mój debiut w "piekarni"
Chleb kukurydziany na poolish
U mnie z dodatkiem czarnuszki którą zresztą uwielbiam 
Przepis znajdziecie TU
Dziękuje Amber za zaproszenie i wam wszystkim za wspaniałe chwile przy wspólnym pieczeniu:)


Lista blogów biorących udział




Na koniec zdjęcie tego nie udanego z tym udanym:)


...no bo nie zawsze wszystko się udaje:)

53 komentarze:

  1. zapach domowego chleba... mniam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. musze go upiec!
    jak pierniczki?pieklas?

    OdpowiedzUsuń
  3. Czarnuszkę również kocham miłością najszczerszą, między innymi dlatego tak mi się podoba Twoja wersja tego chlebka. Dzięki bardzo i podziwiam zapał, drugi bochen modelowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam że obsesyjnie dodaje ją do każdego chleba:))

      Usuń
  4. Iguś, podziwiam, że zrobiłaś drugi raz! Różnica niesamowita. :)))
    Dziękuję za wspólne pieczenie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie taki chleb to prawie w jeden dzień znika.Dwa bochenki to w sam raz:)

      Usuń
  5. No nie, piękny chleb. Pozwól, że i ja się przyłączę do pochwał. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu:)i pozdrawiam słonecznie

      Usuń
  6. Uwielbiam czarnuszkę. Chleba zazdroszczę, więc muszę spróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Iga, no nie wszystko musi.
    Ale twój chleb zasługuje na pochwałę.
    I dodatek czarnuszki uważam za pyszny pomysł.
    Dziękuję za wspólne pieczenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Amber za zaproszenie:)

      Usuń
  8. Igo, chlebek wyszedl ci sliczny, a czarnuszka to totalnie moja bajka. Dziekuje za wspolne pieczenie I mam nadzieje, ze do nastepnego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniały debiut w naszej wirtualnej piekarni :)
    Piękny bochenek z Twojego domowego pieca wyszedł i cudownie go na zdjęciach przedstawiłaś.
    Niezwykle miło było mi piec razem z Tobą i mam nadzieję na kolejne spotkanie przy pieczeniu chleba.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również było niezwykle miło.Długo byłam jedynie obserwatorką waszych wypieków aż w końcu...:)
      Do następnego:)
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. Lubię chleb! Ale wybredna jestem bardzo. Jako że od ponad roku nie jem pszenicy, stałam się jeszcze wybredniejsza. Czarnuszka w chlebie to przesmaczny pomysł zdrowy. Bardzo ją lubię i często używam !
    pozdrawiam Cię Iga bardzo serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko tak bez pszenicy.Czarnuszkę pierwszy raz kupiłam ze względu na walory zdrowotne.No ale jak już dodałam do pierwszego chleba to do każdego kolejnego lądowała:)
      Pozdrawiam słonecznie

      Usuń
  11. O tak, czarnuszkę i ja uwielbiam, nadaje chlebkowi boski smak, taki... z dawnych lat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie Kasiu,taki z dawnych lat:))))

      Usuń
  12. Chleb z czarnuszką... dla mnie to wspomnienie Stryjenki mojej Mamy, która taki piekła. Z masłem smakował najlepiej... Dziękuję Igo za przywołanie wspomnień z dzieciństwa. Sama chleba jeszcze nie piekłam, Twój wygląda niezwykle smakowicie:) Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Jagódko.Jak tylko znajdziesz chwile,albo chęć to upiecz taki domowy chleb
      Pozdrawiam

      Usuń
  13. Ojej jaki piękny piegusek ,a patent z czarnuszką do tego chleba wykorzystam

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę w końcu coś sama upiec;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Witaj pionierze!! Pięknie Ci wyrósł a jak uzyskałaś taki fajny kształt ??:) Mi się nawet ten rzekomo "nieudany" podoba:) dziękuję za wspólne chwile i do następnego razu!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam.Nie mam koszyczka do wyrastania wiec wykorzystałam żaroodporne naczynie.Przy pierwszym przerzucałam bochenek i niestety padł,przy kolejnym już nie przerzucałam:)Mogłam zrobić zdjęcie z bliska:)nie wyglądał atrakcyjnie ale zjedzony został ze smakiem:))
      Pozdrawiam

      Usuń
  16. Iga piękny bochenek upiekłaś, debiut w naszej piekarni jak najbardziej udany :) Czarnuszkę bardzo lubię, w tym chlebie musiała smakować rewelacyjnie. Dziękuję za wspólne pieczenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję również i do następnego:)

      Usuń
  17. Ale ładny chlebuś, nie ma jak własnoręcznie upieczony :) ja też uwielbiam czarnuszkę!

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczny, ale musiał pachnieć! Ten nieudany też mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Z czarnuszką musi byc pyszny...dzięki za wspólne pieczenie..

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzień dobry Igo. Cieszę się, że znajomych blogerek przybywa. Pod koniec grudnia dopiero będzie rok mojego blogowania, więc tym bardziej miło mi było spędzić z Wami czas przy pieczeniu tego słonecznego chlebka. Bardzo Wam dziekuję, ale widzę, że nie tylko ja debiutowałam w tym gronie.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękny debiut ! W zasadzie podwójny nawet ! Z czarnuszką wygląda smakowicie bardzo.
    Witam serdecznie i do nastepnego razu !

    OdpowiedzUsuń
  22. piękne chlebki :) oba! masz rację, pieczenie chleba uzależnia :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wygląda naprawdę wspaniale a i założę się, że był pyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  24. w smaku był naprawdę mega, ta czarnuszka chyba wiele wnioska i do tego masełko, pycha !

    OdpowiedzUsuń
  25. Wspaniała akcja i cały czas marzę, żeby się przyłączyć, ale cały czas mi nie wychodzi. Może następnym razem, bo to takie strasznie miłe pieczenie chleba ze świadomością, że pieką go jeszcze inni w tym samym czasie. A Twój wyszedł śliczny. Piękny kolor ma ten chleb, więc chyba się skuszę i upiekę go, mimo że akcja wspólnego pieczenia zakończona :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratuluję! Jak pomyślę o domowym chlebie to przypomina mi się ten babciny... Ależ on smakował... Smacznego Iga i jestem pełna podziwu. Może kiedyś mnie natchnienie dopadnie, kto wie;)miłego!

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie ma to jak chlebek własnej roboty, do tego masełko... Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  28. To również był mój debiut we wspólnej piekarni. Swietna akcja i piękny chlebek:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pomysł z czarnuszką wyśmienity i z całą pewnością nadał chlebkowi charakteru.

    OdpowiedzUsuń
  30. O tak dodatek czarnuszki też nieźle podkręca smak tego chleba. Już czuję go w ustach i zastanawiam się czy na święta takiego nie upiec :)

    OdpowiedzUsuń
  31. chlebek wyglada baaardzo smakowicie :-) tez musze powrocic do pieczenia chleba.
    zapraszam tez do siebie: www.stopmymoments.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękny debiut!
    I niezwykle aromatyczny:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja się wciąż nie odważyłam z obawy przed tym, że się nie uda...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za zostawienie komentarza :)))